poniedziałek, 1 sierpnia 2016

Góry Bardzkie - Kłodzka Góra

gory_bardzkie

W wakacyjny weekend wybrałam się w Sudety, aby w Górach Bardzkich zdobyć Kłodzką Górę, zaliczaną do Korony Gór Polski. Co ciekawe, wcale nie jest to najwyższy szczyt Gór Bardzkich. Co sprawiło, że doszło do takiej pomyłki? Odpowiedź znajdziecie w poście. Zapraszam!

 

Start w Kłodzku

Grupa Aktywni+ swoją wędrówkę rozpoczęła w Kłodzku, aby za żółtymi szlakami kierować się w kierunku szczytu. Niemal od razu zaczęło być dość stromo. Po kilku chwilach sympatycznego spaceru po lesie znaleźliśmy się na szczycie Kukułka, skąd rozpościerał się przedziwny widok. Urbanista, który to zaplanował musiał być naprawdę w dobrym nastroju, żeby coś takiego wymyślić. Bawił się przy tym zapewne tak dobrze, jak Kwaśniewski na bezalkoholowej imprezie. Przełknęliśmy i to i ruszyliśmy dalej w poszukiwaniu przygód. Spacer po lesie był naprawdę bardzo sympatyczny, pogoda nam dopisywała. Nad nami cały czas czuwał poranek, który rozświetlał bezkres krain.


Kłodzka Góra - Korona Gór Polski

Niestety Kłodzka Góra nie cieszy się zbyt dobrą sławą. Po pierwsze dlatego, że nie jest najwyższym szczytem Gór Bardzkich. Po prostu podczas ustanawiania koncepcji Korony Gór Polski w 1997 roku Kłodzka Góra była uważana za najwyższy szczyt. Późniejsze pomiary geodezyjne wykazały, że najwyższym szczytem jest położona nieopodal Szeroka Góra. Czy mi to przeszkadzało w czymkolwiek? Ani trochę. Uważam, że spacer po lesie to zawsze dobry pomysł. Po prostu ktoś się pomylił. Zdarza się najlepszym. Zwłaszcza, że Szeroką Górę też miałam nieskrywaną przyjemność zdobyć. Co za różnica :)

klodzka_gora

Od kilku lat planowane uatrakcyjnienia Kłodzkiej Góry - budowa wieży widokowej i ustanowienie ścieżki przyrodniczej. Zatem czekam. A co mam do roboty? Na tę chwilę jedyną intrygującą rzeczą na szczycie Kłodzkiej Góry to czerwona skrzynka, w której znajduje się pieczątka na druciku, która służyć ma potwierdzeniu faktycznej bytności w tym miejscu. Widoków zero, Kłodzką Górę porasta gęsty las z grzybami.

Przełęcz Łaszczowa

Po tym, jak udało nam się dokonać wiekopomnego dzieła zdobycia dwóch szczytów przed 9 rano, skierowaliśmy swe kroki dalej, w kierunku Przełęczy Łaszczowej. Tam mogliśmy odhaczyć kolejny, ale na szczęście nie ostatni punkt programu, z czego byliśmy niepomiernie dumni. Dalej szliśmy już po prostej drodze i myśleliśmy tylko o tym, żeby nie przestawać. 

Bardzka Góra Kalwaria

Ostatnim wzniesieniem, na które była konieczność wdrapania się tego dnia była Bardzka Góra Kalwaria. Mozolnie pokonaliśmy kolejne metry przewyższeń i już za chwil kilka mieliśmy okazję i przyjemność zażyć chwili odpoczynku przy kaplicy NMP. Znajduje się tam również skałka z odbitą stopą NMP. Żeby nie było - jest to rekonstrukcja. Górę oplata sieć rozmaitych ścieżek i dróżek, po których włóczą się pątnicy. Na szczęście żadnego nie spotkaliśmy, bo jeszcze by nam to zryło psychę i musielibyśmy rozpocząć karierę w Rozmowach w toku. Nie, to nie dla nas.

Bardo

Przy zejściu z Bardzkiej Góry wszystko poszło poprawnie i sprawnie. Po drodze mijaliśmy stacje drogi krzyżowej w odwrotnej kolejności i po dłuższych kilku chwilach znaleźliśmy się w miejscowości Bardo. Z radością mogliśmy myśleć o sobie "Jesteś zwycięzcą", jako że wypełniliśmy wędrówkowy plan na dziś w 100%. Wszystkim było mało, dlatego kierownik podjął decyzję - jedziemy do Kłodzka zwiedzić twierdzę. Jakie przygody tam nas spotkały to już materiał na kolejną opowieść.

Podobał Ci się ten wpis? Nie daj mu się smucić i udostępnij znajomym!

Udostępnij:
Lokalizacja: Bardo, Polska