poniedziałek, 25 lipca 2016

Zoom Natury - nauka poprzez zabawę


zoom_natury
Ciepełko, temperatura ponad 25 stopni, słoneczko. Jak spędzić tak sympatycznie zapowiadający się dzień? Można sprawić, aby jawił się on jeszcze sympatyczniej. W ten lipcowy weekend wybraliśmy się nad zalew w Janowie Lubelskim do parku rekreacyjnego Zoom Natury. Jakie przygody na nas tam czekały? Zapraszam!

Laboratoria wiedzy

Jeśli macie ochotę zapoznać się z zieloną opcją Centrum Nauki Kopernik to koniecznie odwiedźcie Zoom 
Natury. Czekają tam 4 laboratoria, w których można uczyć się poprzez zabawę, czyli tak jak tygryski lubią najbardziej. Mnie najbardziej podobało się laboratorium Runo Leśne. Można tam było posłuchać opowieści z pierwszej ręki o życiu zająca, jeża i wiewiórki. Nie miałam pojęcia, że zające potrafią świetnie pływać, ani że wiewiórka nie mieszka wcale w dziupli, ale w zwykłym gnieździe. W dziupli przechowuje tylko swoje zapasy. 

Wypchanych zwierzaków brak

Jestem fanką i wyznawczynią miejsc, w których można pooglądać wypchane zwierzaki - swój coming out uczyniłam w postach o Wilczych Górach i Puszczy Białowieskiej. W Zoomie Natury niestety ani jednego nie uświadczyłam, ale to niewątpliwie miejsce, które znajduje się o krok dalej w stosunku do tego typu atrakcji. Interaktywne, multimedialne prezentacje z życia zwierząt, a także laboratorium z żywymi zwierzętami to bez wątpienia aspekty, które dodają +1000 do niepośledniości temu miejscu. Obrońcy praw zwierząt mogą podnieść teraz larum, ale do mnie to przemawia, mnie się to podoba i zajawia.

Wady?

Niestety, ale muszę:
  • brak możliwości płatności kartą w kasie Zoomu Natury - no wybaczcie - mamy XXI wiek, park zdobywa nagrody w zagranicznych konkursach, a tutaj takie niedopatrzenie. Mam szczerą nadzieję, że chwilowe. 
  • Droga obsługo - uważam, że rola pracowników poszczególnych laboratoriów powinna się ograniczyć do sprawdzenia biletów. Człowiek jest z natury ciekawski, chce sam poznawać to, co mu się oferuje. Tak jest w Centrum Nauki Kopernik i wszyscy są szczęśliwi. Tymczasem tutaj panie z obsługi oprowadzają, omawiają każdy element. Zbyt to szczegółowe i uważam, że można by pozostawić ludzi samych sobie i wartość poznawcza poszczególnych elementów wyposażenia laboratoriów nie byłaby wcale mniejsza.
Mimo to, polecam Zoom Natury - miejsce nienachalne, dopóki jeszcze nie jest rozreklamowane i nie cisną tam dzikie tłumy. Jeśli znacie podobne miejsca - koniecznie dajcie znać w komentarzach. Ściskam!


Podobał Ci się ten tekst? Udostępnij go znajomym!

Udostępnij: